


Ciche kroki na schodach
Przekład pośredni z: "Creak on the stairs, ".
Tytuł oryginału: "Marri? í stiganum, ".
Opowieść lodowata i klimatyczna jak islandzka zima.
Elma, tajemnicza kobieta o trudnej przeszłości, właśnie zakończyła nieudany związek i postanowiła wrócić z Reykjaviku do nadmorskiego miasteczka Akranes, żeby zacząć wszystko od nowa. Ledwo podejmuje pracę jako oficer śledczy, a już musi się zmierzyć z makabryczną sprawą: w latarni morskiej grupa nastolatków znajduje
zwłoki. Czy było to samobójstwo czy morderstwo? Wkrótce okazuje się, że martwą kobietę znała cała okolica. W trakcie śledztwa Elma i jej koledzy z posterunku odkrywają szokujące sekrety z przeszłości ofiary, których echa rozbrzmiewają do dziś. Dzieciństwo zmarłej było naznaczone rozpaczą i przemocą, a niektóre sprawy z jej przeszłości wciąż pozostają otwarte. Czy policjantom uda się rozwikłać zagadkę tej śmierci? Z czym jeszcze przyjdzie im się zmierzyć?Debiutująca autorka w niespotykany sposób oddaje klaustrofobiczną, niesamowitą atmosferę odosobnionego islandzkiego miasteczka, a powolne odkrywanie prawdy wywołuje u czytelników skrajne emocje i łamie im serca.
Zobacz pełny opis| Odpowiedzialność: | Eva Björg ?gisdóttir ; przekład [z języka angielskiego]: Wiesław Marcysiak. |
| Hasła: | Dzieciństwo Miasta małe Policjanci Przemoc Tajemnica Akranes (Islandia) Kryminał Powieść Literatura islandzka |
| Adres wydawniczy: | Łódź : Feeria Wydawnictwo - JK Wydawnictwo, 2022. |
| Wydanie: | Wydanie I. |
| Opis fizyczny: | 357, [2] strony : mapa ; 21 cm. |
| Uwagi: | Przekład pośredni z: The creak on the stairs. |
| Forma gatunek: | Książki. Proza. |
| Zakres czasowy: | 1989-2017 r. |
| Powstanie dzieła: | 2018 r. |
| Twórcy: | Marcysiak, Wiesław. Tłumaczenie |
| Powiązane zestawienia: | Powieść i opowiadanie kryminalne |
| Skocz do: | Dodaj recenzje, komentarz |
Sprawdź dostępność, zarezerwuj (zamów):
(kliknij w nazwę placówki - więcej informacji)






























Lamika
Posty: 654
Wysłany: 2026-01-24 13:08:16
Bez drastycznych opisów, ale od początku wiadomo przez co prz dziła, jako dziecko, ofiara morderstwa. Jest trochę mylnych tropów, w sumie nie do końca wiadomo, kto był sprawcą cierpień dzieci. Zakończenie trochę niejasne. Żadnym zaskoczeniem nie jest natomiast, co stało się z partnerem policjantki. Najdziwniejsza w tej książce jest reakcja na słowa jednego z bohaterów, że rozstał się z dziewczyną na wieść, że jej matka ma raka. I tu następuje wybuch niepowstrzymywanego śmiechu słuchaczki tego wyznania. Jakiś znany tylko Islandczykom dowcip ?
Czyta się bez wypieków na twarzy, ale się czyta.