


Przepraszam, czy ktoś zamawiał duszenie? Iwona Banach.
W miasteczku Wieszczyce, w kompleksie hotelowym Leśne Zamczysko ma się odbyć Backstreet Books Festiwal, czyli festiwal autorów i książek spoza mainstreamu. Jego organizator, agent literacki Lolo Ćwik chce w ten sposób zdobyć nowych autorów. Niekoniecznie dobrych, ale koniecznie obiecujących. Dlatego wszyscy piszący chcą się tam znaleźć.
Hotel, kiedyś wspaniały, teraz podupada i szykuje się do remontu
generalnego. Finansowania festiwalu, w zamian za promowanie okolicy podejmuje się miasto Wieszczyce.
Uczestnicy festiwalu wyczuwają "nutkę" mistycyzmu i astrologii, gdyż w Wieszczycach grasują wieszczyce. Żeńskie demony słowiańskie, nieco wampiryczne, o nie do końca określonych preferencjach dotyczących krwi i poezji.
Niestety w łazience przy restauracji, w schowku na miotły, zostaje odkryty martwy i nagi agent literacki.
| Hasła: | Pisarze Hotele Agenci literaccy Konkursy i festiwale literackie Zabójstwo Wieszczyce (woj. kujawsko-pomorskie, pow. tucholski, gm. Kęsowo) Powieść Kryminał Literatura polska |
| Adres wydawniczy: | Warszawa : Agencja Wydawniczo-Reklamowa Skarpa Warszawska, copyright 2026. |
| Wydanie: | Wydanie pierwsze. |
| Opis fizyczny: | 381, [3] strony ; 21 cm. |
| Uwagi: | Na okładce: Komedia kryminalna. |
| Forma gatunek: | Książki. Proza. |
| Powstanie dzieła: | 2026 r. |
| Powiązane zestawienia: | Powieść i opowiadanie kryminalne Sfinansowano z Budżetu Obywatelskiego 2026 r. - Projekt nr 635 |
| Skocz do: | Inne pozycje tego autora w zbiorach biblioteki |
| Dodaj recenzje, komentarz |
Sprawdź dostępność, zarezerwuj (zamów):
(kliknij w nazwę placówki - więcej informacji)
Wyp. nr 113
ul. Powstańców Śląskich 108a
Pozycja w trakcie opracowywania, niebawem będzie udostępniana.
Wyp. nr 143
ul. Sternicza 98
Pozycja w trakcie opracowywania, niebawem będzie udostępniana.
Notka biograficzna:

Banach, Iwona
Jestem tłumaczką, nauczycielką, mamą dorosłej niepełnosprawnej dziewczynki, pożeraczką książek, szydełkoholiczką i straszną bałaganiarą. Interesuje mnie dosłownie wszystko no, może poza ekonomią i motoryzacją. Szczególnie kreatywna bywam w kuchni, choć rodzina twierdzi, że do moich obiadów zamiast solniczki należałoby dołączać gaśnicę występujący w powieści pikantny sataraż nauczył mnie przyrządzać tata. Nie jestem aż tak roztargniona jak Regi, ale potrafiłabym schować masło do piekarnika, a kota do lodówki gdyby nie to, że koty to zwierzęta przytomne [>>]






















































































