Biblioteka Publiczna

w Dzielnicy BEMOWO m.st. Warszawy


KOMENTARZE DOPISANE PRZEZ: Lamika



Lamika

Posty:523

Dotyczy: Małe życie
Wysłany: 2021-11-27 16:34:08


Teza tej książki zapewne ma brzmieć, że ten kto był w piekle, ten w niebo nie uwierzy, choćby tam trafił za życia. W orbicie bohatera powieści porusza się kilkanaście osób gotowych rzucić własne sprawy byle tylko spieszyć mu na ratunek, a najczęściej używanym przez nie a i przez niego słowem jest "przepraszam", no i często zalewają się łzami. Wszystko to dotyczy dorosłych, a w trakcie rozwoju akcji, wręcz starszych mężczyzn. Strasznie to sentymentalne i mimo aspirowania do powieści psychologicznej brzmi fałszywie. Bohater, który w dzieciństwie spotyka samych pedofilnych dewiantów, począwszy od mnichów, poprzez wychowawców z domu dziecka a nawet kierowców tirów, aby jako dorosły spotkać ludzi, którzy żyją tylko po to, aby czynić jego życie aksamitnym bez skutku wydaje się postacią, tak jak i jego otoczenie, postacią mocno wydumaną.

Lamika

Posty:523

Dotyczy: Z nienawiści do kobiet
Wysłany: 2021-11-08 10:05:24


Zbiór reportażu pod chwytliwym, ale wprowadzającym w błąd tytułem. Jest o Violetcie Villas we wspomnieniu syna, jest o księdzu pedofilu, o gejach katolikach... Jedyny tekst, który jakoś pasuje do tytułu to ten o lowelasie w mundurze. A i tam raczej o pogardzie, lekceważeniu i traktowaniu jak erotyczne zabawki niż o nienawiści. Pomijając tytuł - reportaże ciekawe, poruszające niewygodne tematy, a na końcu wywiad z autorką.

Lamika

Posty:523

Dotyczy: Druga szansa
Wysłany: 2021-10-31 19:06:20


Bardzo dobremu pomysłowi brakuje jednak większej porcji grozy. Dopiero końcówka nabiera odpowiedniej dawki tajemniczości. Początek nieco nudzi i zniechęca do dalszego czytania, głównie za sprawą nienaturalnie brzmiących dialogów.
Uznanie dla autorki za niebanalną wyobraźnię. Książka lepsza od serialu, który weksluje wyjaśnienie zagadki w zupełnie inną stronę. Tak czy owak całkiem przyzwoita rozrywka.

Lamika

Posty:523

Dotyczy: Koniec warty
Wysłany: 2021-10-22 21:01:16


statnia i niestety najsłabsza część trylogii. Mniejsza niż zwykle satysfakcja z czytania Kinga tym razem polega na częstych i męczących nawiązań do pierwszego tomu. Nie jestem pewna, czy dla tych, którzy go nie czytali są to wskazówki wystarczające - podejrzewam, że nie do końca, natomiast dla tych, którzy czytali jest ich o wiele za dużo. Pomysł z rybami przypomniał mi popularny niegdyś wygaszacz ekranu - podejrzewam, że Kingowi nasunął pomysł na książkę. Zakończenie mocno konwencjonalne, mnie na 251-szej stronie przyszło do głowy inne, szkoda, że King nie poszedł tą drogą. Jednak jako zakończenie cyklu przeczytać warto.

Lamika

Posty:523

Dotyczy: Heart sick [ang.]
Wysłany: 2021-10-06 15:50:04


Z jednej strony wydaje się książką całkiem przeciętną, jeśli weźmie się pod uwagę prowadzenie głównego wątku morderstw dziewcząt, z drugiej jednak strony sporo w niej perwersyjnych tortur, a nade wszystko dziwnie erotycznej relacji ofiara-oprawczyni. Psychologia głównych postaci ciekawie zarysowana, w odróżnieniu od dość bezbarwnych kandydatów na ewentualnych zabójców majaczących gdzieś w tle. Nie mówiąc już o trzecim wątku będącym tematem pisanego przez jedną z bohaterek powieści reportaży. Książka trochę irytuje, ale bardziej zaciekawia.

Lamika

Posty:523

Dotyczy: Czarownice nie płoną
Wysłany: 2021-09-22 15:31:22


Mało przekonująca główna bohaterka, rozchwiana emocjonalnie pani psycholog, rzekomo diaboliczne dziecko i zapyziałe miasteczko. Można by z tego ulepić coś lepszego niż się autorce udało, zwłaszcza, że rozwiązanie zagadek wepchnięte jest czytelnikowi przed oczy już prawie na początku książki. Nawet to niby zaskoczenie w epilogu wielkim zaskoczeniem nie jest. Da się przeczytać, ale jak się nie przeczyta to straty nie będzie.

Lamika

Posty:523

Dotyczy: Mężczyźni objaśniają mi świat
Wysłany: 2021-09-09 18:45:49


Zbiór esejów sprzed kilku i kilkunastu lat, dotyczących sytuacji w USA w owym czasie, kiedy sprawy gender, homofobii czy feminizmu były równie gorącym tematem, jakim są obecnie w Polsce. Widać, że pomijając wszelkie różnice legislacyjne konserwatyści polscy podążają tymi samymi tropami co tam. Ponieważ eseje były pisane na przestrzeni sześciu lat niektóre sformułowania się powtarzają, ale idea jest tak czy owak taka sama. Bardzo zresztą prosta - kobieta to człowiek, a jednak musi udowadniać wciąż na nowo, że tak jest i że nie jest ani bezrozumnym dzieckiem, ani niepełnym mężczyzną. I że na ogół w dorosłym życiu nie oczekuje wytłumaczenia jej jak ma żyć i jak ma się zachowywać.

Lamika

Posty:523

Dotyczy: Znalezione nie kradzione
Wysłany: 2021-09-01 16:28:27


King jest wyjątkowym optymistą jeśli myśli, że ktoś by się dzisiaj dał zabić za poznanie dalszych dziejów bohatera książkowego, bo i z samym czytaniem marnie. Ale niech mu będzie, bo on sam na pewno pisać umie i jeśli nawet opisuje całkiem nieprawdopodobne sytuacje to i tak czyta się to z zainteresowaniem i przyjemnością. Nawiązanie do "Pana Mercedesa" łagodne i nie zmuszające do przeczytania pierwszej książki cyklu chociaż warto. Zakończenie sugeruje dalszy ciąg, który zresztą nastąpił. Dla wielbicieli Kinga pozycja obowiązkowa.

Lamika

Posty:523

Dotyczy: Nocne czuwanie
Wysłany: 2021-08-16 22:37:48


Doczytałam do końca licząc, że zrozumiem po co ta książka powstała i o czym jest. Niestety dalej tego nie wiem. Może o tym, że życie w XIX w było dla niektórych głodne i nędzne. A może o tym, że jak się ma dzieci, to należy pożegnać się z karierą naukową. Albo o tym, jak rozpuścić dzieci tak, że życie obraca się dzień i noc wokół nich. I jeszcze zgrzyt z przekładem - gdzie dwulatek używa pełnych zdań, łącznie z właściwym doborem przypadków. W angielskim musiało to wyglądać zgoła inaczej. Tak czy inaczej te 500 stron wynudziło mnie okropnie.

Lamika

Posty:523

Dotyczy: Diabelskie zaklęcia
Wysłany: 2021-07-29 12:09:44


Tytuł nijak ma się do treści. A poza tym: pozornie akcja zagmatwana nad miarę, w istocie kto jest zbrodniarzem łatwo się domyślić od pierwszego pojawienia się tej postaci w książce. Wątek romansowy jak zwykle u tego autora drętwy i ciężkostrawny. Trud mordercy ponad ludzkie siły i w sumie nie do końca wiadomo po co, bo już na wstępnym etapie wystarczyłoby strachu. Czytać dla zabicia czasu.

Lamika

Posty:523

Dotyczy: Dygot
Wysłany: 2021-07-16 21:57:25


"Po bożemu" napisana saga rodzinna z drobnymi elementami magii. Bez wielkiej historii, zaznaczonej gdzieś daleko w tle. Mandala życia, porządkująca chaos, zło nie jest tak do końca złe, wszystko ma początek i koniec, ale koniec jest nowym początkiem. Autor nie pozostawia też niezamkniętych wątków. Czytelnik nie musi się martwić: "Ale jak to w końcu było". Przyjemność czytania gwarantowana.

Lamika

Posty:523

Dotyczy: Pan Mercedes
Wysłany: 2021-07-05 13:31:46


W zasadzie za długa, w zasadzie niektóre wątki wydają się zbyteczne, w zasadzie powinna nudzić. Nic z tych rzeczy. To jednak King, który nawet kiedy przeciąga nad miarę akcję to robi to tak, że przed oczami rozwija ci się ona jak film. Jedyne, co mnie uwierało to uczynienie z faktu rzekomego zostawienia kluczyków w samochodzie niemal współsprawstwa w zbrodni. To jakaś totalna bzdura. Zapominalskiemu właścicielowi ukradzionego samochodu chyba należałoby raczej współczuć niż go/ją oskarżać. Ale i tak czyta się. I to jak !

Lamika

Posty:523

Dotyczy: Nie róbcie mu krzywdy
Wysłany: 2021-06-21 14:32:05


Aby to się działo potrzebna nędza, brak edukacji i wystarczy jeden bezwzględny spryciarz oraz dziennikarze żądni sensacji. I to, co w ludziach najbardziej podstawowe - strach przed innością, ale i innością fascynacja. Książka Filipa Skrońca jest trochę o tym, trochę o historii Tanzanii i trochę opisem współczesnych realiów. Czasem irytowało zaczynanie rozdziału od środka informacji, jak np. to zdanie: "W głębinach zamieszkali przesiedleńcy". Dopiero po przeczytaniu całego niemal rozdziału wyjaśnia się o co chodzi i kim owi przesiedleńcy byli. Mimo chwilami takie quasi poetyckiego stylu książka wiele wyjaśnia a nade wszystko przeraża opisami nieludzkiego okrucieństwa.

Lamika

Posty:523

Dotyczy: Bikini Killer : seryjny morderca Charles Sobhraj - jego życie i zbrodnie
Wysłany: 2021-06-11 10:51:11


W zasadzie to lekko beletryzowana kompilacja artykułów, książek i innych materiałów dotyczących seryjnego mordercy grasującego na Dalekim Wschodzie.
W Europie szerzej nieznany zaistniał w świadomości za sprawą serialu "The Serpent". W porównaniu z serialem książka bardziej uszczegółowia działania Sobhraja. Inną sprawą jest czy czynienie ze zwykłego, nawet inteligentnego mordercy, celebryty jest moralne. Bibliografii zamieszczonej w książce nie powstydziłby się niejeden laureat nagrody Nobla.

Lamika

Posty:523

Dotyczy: Makabryczna gra
Wysłany: 2021-05-29 13:02:53


Nawet najlepszy pomysł powinien być wypełniony wiarygodną treścią nawet, jeśli to tylko pewna konwencja. W dreszczowcu ponadto potrzebne jest napięcie, troska o los jednej czy więcej postaci. Tu nie ma nic z tych rzeczy, postacie papierowe, dialogi drętwe, emocje na siłę. Jedyne nad czym czytelnik może się zastawiać, jeśli nie jest jeszcze totalnie znudzony, to czy to blef czy rzeczywiście zakładnicy będą ginąć co godzina. Do szybkiego zapomnienia.

Lamika

Posty:523

Dotyczy: Ostatni intruz
Wysłany: 2021-05-18 00:28:03


Prawie 600 stron opisujących drobiazgowo żmudne dochodzenie, przy czym cała intryga oparta jest na wielce niewiarygodnym motywie zemsty za, w sumie nie bardzo wiadomo, co. A to nudne śledztwo prowadzi niesympatyczna śledcza, której ironiczny, ale i lekko obsesyjny sposób myślenia prezentowany jest bez skrótów.
Czytelnik dostaje całą masę pobocznych spostrzeżeń i opisów, które początkowo tworzą scenerię wydarzeń, ale po jakimś czasie zaczynają męczyć. Da się przebrnąć, ale też można i nie dokończyć, bo kto zabił jakoś nie zaciekawia.

Lamika

Posty:523

Dotyczy: Outsider
Wysłany: 2021-05-03 17:20:05


Makabryczna zbrodnia, budzący wątpliwości sprawca, łańcuch nieszczęść, wyrzuty sumienia i meksykańskie legendy. Wszystko to pięknie rozwija się przez 3/4 książki. Niestety Autor przeciągnął akcję nad miarę i końcówka z wesołą gromadką przyjaciół idących na ostateczne starcie z niewiadomym męczy, nudzi i irytuje. A potem jeszcze ten mdły epilog... Szkoda, chociaż i tak dla miłośników Kinga gratka.

Lamika

Posty:523

Dotyczy: Cela : [thriller]
Wysłany: 2021-04-23 14:41:02


W dużym stopniu powiela atmosferę "Lśnienia" Stephena Kinga, choć King zdecydowanie lepiej tworzy postacie i scenerię, a Winner idzie momentami w dość obrzydliwą makabrę nawet jeśli tylko wyobrażoną. Zakończenie nie jest wielkim zaskoczeniem, chociaż pozostaje sporo wątpliwości i niejednoznaczności. Opowieść napisana z punktu widzenia dorosłego już, ale w trakcie wydarzeń jedenastoletniego bohatera może być jego fantazją i sposobem na osiąganie dorosłości przez eliminację postaci ojca albo ilustracją przysłowia "jaki ojciec taki syn".

Lamika

Posty:523

Dotyczy: W ciemnościach strachu
Wysłany: 2021-04-14 13:08:31


Strasznie, strasznie, coraz straszniej... Nie mnożeniem przymiotników tworzy się atmosferę zagrożenia. Również nie przez opisy wymyślnych tortur. A do tego opisy takie jak ten: "Twarz Annabel olśniewała urodą ... włosy zaś opadały niczym kielich kwiatu", albo to "Unosząca się znad gorącego napoju para przykryła jej twarz perłowym czarczafem" Poezja to, czy grafomania ? Jest tego dużo. Dużo za dużo. A do tego nierozgarnięci śledczy, którzy przez 3/4 książki głowią się nad kluczowym słowem układanki, a wystarczyło wpisać w wyszukiwarkę, jeśli nawet nie zna się klasycznych dzieł sztuki. Przebrnęłam, zapomnę za kilka dni, albo jeszcze szybciej.

Lamika

Posty:523

Dotyczy: Po zachodzie słońca
Wysłany: 2021-03-24 11:16:05


Truizmem jest stwierdzenie, że King potrafi pisać. Potrafi, i to jak !
Nawet banalna akcja może stać się dla czytelnika fascynującą przygodą. A nawet akcja rozgrywająca się się w cuchnącej toalecie. To ostatnie opowiadanie to, chciałoby się powiedzieć - wisienka na torcie tego tomu opowiadań, mimo obrazowo opisanej obrzydliwości. Nie wszystkie opowiadania w tej książce są równie dobre, są i słabsze, rozczarowujące, ale i tak się nie nudziłam czytając. Warto.

Lamika

Posty:523

Dotyczy: Mur duchów
Wysłany: 2021-03-02 14:33:05


Ma coś z atmosfery "Władcy much". Prymitywne warunki, nieważne czy wybrane świadomie czy przymusowe, skłaniają do coraz większej agresji jednostki o skłonnościach przywódczych ale i sadystycznych. Tu jeszcze dodatkowym czynnikiem jest przekonanie, że mężczyźnie, ojcu rodziny wolno tę rodzinę dyscyplinować i autorytarnie nią zarządzać. Może przesadzone a może i nie... Przeczytać warto.

Lamika

Posty:523

Dotyczy: Kolekcjoner oczu
Wysłany: 2021-02-27 10:41:10


A jednak autor mnie zaskoczył. Brnęłam przez dwie trzecie książki z mozołem i irytacją, że taka nudna a potem nagle zrobiło się ciekawie, a zakończenie, mimo że z pewnym ułatwieniem sobie rozwiązania przez autora, naprawdę mnie zaskoczyło. Dla tego zwrotu akcji warto dotrwać do końca, a potem niektóre rozdziały przeczytać jeszcze raz.

Lamika

Posty:523

Dotyczy: Wołanie grobu
Wysłany: 2021-02-15 11:10:57


Czwarta z serii z Davidem Hunterem i najsłabsza z nich. Plusem jest niewątpliwy talent autora do sugestywnych, mrocznych opisów scenerii na torfowiskach w Dartmoor po prostu się jest, gorzej tym razem z logiką. Nie trzeba być specjalistą, żeby wiedzieć, co może oznaczać zakopany borsuk, główna bohaterka odznacza się jakimś tępym uporem i jej wyjaśniona w końcu motywacja jakoś jej nie usprawiedliwia, a David Hunter zmienia się w jakiegoś rycerza wprawdzie bez skazy, ale i też bez rozumu. Sprawca całego zamieszania i główny podejrzany to nie spojler, od razu jest to powiedziane to jakiś mix potwora Frankensteina i King Konga. Mam nadzieję, że w następnych książkach Becketta które zamierzam przeczytać będzie lepiej.

Lamika

Posty:523

Dotyczy: Szepty zmarłych
Wysłany: 2021-02-10 13:27:24


Książka ma sporo plusów: rozsądna długość, bez dodawania bez umiaru niczego nie wnoszących wątków, liniowa narracja, bez przeskoków akcji na różne osoby, sporo wiadomości o procesie rozkładu ciał, choć niezbyt to apetyczne. Pewnym minusem jest zbyt mała liczba podejrzanych, a końcowy zwrot akcji absolutnie oczywisty, włącznie z osobą. No i to, że autorowi zabrakło odwagi do większej drastyczności zakończenia. Sporo też nawiązań do drugiego tomu, ale nie przeszkadza to w lekturze.

Lamika

Posty:523

Dotyczy: Zbyt blisko
Wysłany: 2021-02-05 23:12:16


Kilka życiowych, trafnie uchwyconych obserwacji np. scena z muzułmanką w czadorze w autobusie nie ratuje ogólnego wrażenia po przeczytaniu tej książki. Nie wiem dlaczego została oznaczona jako kryminał, natomiast to dość banalna historia o niewiernej przyjaciółce i co z tego wynikło. Równoległy wątek lekarki jest równie banalny i przewidywalny. Do tego pełno aroganckich odzywek głównej bohaterki i pamiętnik jej rozwydrzonej córki może w założeniu autorki miało to być urocze psotne dziecko, ale wyszedł z tego paskudny bachor.
Za to wielki plus należy się tłumaczce za całość przekładu, ale szczególnie za : Mental Sita jako Szurnięta Sita i The Squeak jako Skrzypicha. Cudne.

Lamika

Posty:523

Dotyczy: Jest krew...
Wysłany: 2021-01-28 20:35:45


Trzy opowiadania i jedna mini powieść. W pierwszym opowiadaniu widać wręcz zadziwienie nie najmłodszego już Stephena Kinga możliwościami smartfonu, które opisuje z prawdziwą fascynacją, co jest trochę śmieszne a bardziej nudne. Drugie opowiadanie, podzielone na trzy rozdziały opowiadające historię od tyłu, ma podtekst filozoficzno-katastroficzny i może dać do myślenia. Ostatnie - o szczurze, nie dość, że z przewidywalnym zakończeniem, to w charakterze baśni Andersena, co zresztą przyznaje sam narrator. Tytułowa mini powieść "Jest krew" najbardziej dopracowane, ze świeżym pomysłem i nieoczywistym zakończeniem. Trochę wybrzydzam, ale co King to King.

Lamika

Posty:523

Dotyczy: Sezon niewinnych
Wysłany: 2021-01-14 21:57:23


Osoba sprawcy jest sporym zaskoczeniem, a to duży plus w dreszczowcu. Początkowo wydaje się, że niektóre wątki nie mają kontynuacji, ale na koniec łączą się w logiczny sposób. Irytować może rzekomo genialna policjantka, która pod wpływem przeszłej traumy zachowuje się w sposób urągający logice, ale w końcu te ponad 400 stron trzeba jakoś uzasadnić. Czyta się z zainteresowaniem, nie nudzi.

Lamika

Posty:523

Dotyczy: Kot, który spadł z nieba
Wysłany: 2021-01-05 15:41:34


Czy pokój wielkości 6 mat jest duży czy mały ? Jak wygląda szklany spadzisty dach ? Jest nad częścią mieszkalną czy nad werandą ? Mimo szczegółowego opisu nie umiem stworzyć sobie obrazu tego miejsca. Treść książki jest lekka i ulotna jak mgła unosząca się nad rzeczywistością. Mimo wielości słów nasuwa mi na myśl nieoczywistość haiku, które to wg wikipedii " często świadomie nie pozwalają na jakąkolwiek konkretną interpretację, a jednak pozostawiają w odbiorcy ulotne, refleksyjne odczucie, które chciał przekazać poeta." Może zdziwić, ale i nie znudzić.

Lamika

Posty:523

Dotyczy: Unorthodox : jak porzuciłam świat ortodoksyjnych Żydów
Wysłany: 2020-12-12 00:12:22


Wartość tej książki nie polega na jej walorach literackich. Pozwala za to zajrzeć do hermetycznego i pełnego rytuałów świata chasydów. Przy czym, jak w każdej niemal religii obostrzenia dotyczą wprawdzie i mężczyzn i kobiet, ale kobiety nie dość, że musza spełniać szereg wymogów religijnych, to jeszcze podlegać całkowitej władzy mężczyzn. Autorka wyzwoliła się z tego poddaństwa, co świadczy o sile jej charakteru. Nie zachwycił natomiast przekład. Niektóre zdania czytałam po kilka razy, żeby pojąć sens kulawej składni.

Lamika

Posty:523

Dotyczy: Ktoś we mnie
Wysłany: 2020-12-03 21:48:58


To nie jest książka przez którą zarwie się noc. Akcja toczy się powoli, więcej tu niedopowiedzeń niż wydarzeń. A jednak lektura nie nuży, z przyjemnością smakuje się się niepokojącą atmosferę starego domu, poznaje nieliczne postacie dobrze sprofilowane i mające niebanalne wnętrza. Sprawa ciągu wydarzeń pozostaje otwarta dla domysłu czytelnika, chociaż trop jest mocno zasugerowany.

Lamika

Posty:523

Dotyczy: Testamenty
Wysłany: 2020-11-20 14:56:51


Walczą we mnie ambiwalentne uczucia co do tej książki. Z jednej strony ostrzeżenie tkwiące w obu tych dystopijnych opowieściach uwzględniam też "Opowieść podręcznej" jest jak najbardziej aktualne, może i teraz i u nas bardziej niż kiedykolwiek, z drugiej sama książka staje się jakąś trochę młodzieżową przygodówką. Rozpisanie jej na trójgłos bohaterek początkowo nie sprzyja też jasności narracji. Końcowy wykład profesora nie tyle wyjaśnia, co nuży. Przeczytać warto, zachwycić się trudno, choć by się chciało.

Lamika

Posty:523

Dotyczy: Dzikie łabędzie : Trzy córy Chin
Wysłany: 2020-11-11 12:01:37


"Polowanie na czarownice" jest cenionym przez wielu większość ? ludzi zajęciem. Z wrodzonego sadyzmu, ze strachu, z poczucia bycia lepszym ? Ta rodzinna saga jest w większości o tym i o straconych złudzeniach, o indoktrynacji, o ukaranym idealizmie i o zmarnowanym życiu. Przerażający obraz niemal 100 lat życia w Chinach, gdzie nigdy nie liczył się pojedynczy człowiek. Codzienność 3 pokoleń kobiet na tle wydarzeń historycznych. Napisane rzetelnie i obiektywnie. Bardzo warto przeczytać.

Lamika

Posty:523

Dotyczy: Pacjentka
Wysłany: 2020-10-24 18:09:48


W oczekiwaniu na zapowiadany zaskakujący finał można się nieźle wynudzić. Narrator-terapeuta wędruje "od Annasza do Kajfasza" aby poznać swoją milczącą pacjentkę, a uważny czytelnik i tak wie swoje. Właściwie całość to powieść obyczajowa z morderstwem w tle, dopiero zakończenie daje jakie takie wrażenie thrillera. Wbrew zapowiedziom z okładki - bez zachwytu i dreszczyku emocji.

Lamika

Posty:523

Dotyczy: Zimowla
Wysłany: 2020-10-14 20:45:42


W fikcyjnej Cukrówce dzieją się cuda bardzo szczegółowo opisane. Przypomina mi to rozbudowany i wciąż powiększany dom lalek, którym doskonale bawi się autorka, a czytelnik ledwie dyszy przegrzebując się do końca opowieści przez sypiący się ze ścian piasek słów. Postacie wręcz giną pod ciągle dodawanymi opisami ich dziwactw i szaleństwa a mimo to pozostają pozbawionymi charakteru lalkami.
Wymęczyła mnie ta ponad 600-stronicowa książka.

P.S. Najczęściej używanym słowem wydaje się niezbyt poprawne "obklejony", a
zdanie: "Zamówiono nawet specjalnego żurawia do montażu" str. 393 przywodzi na myśl nie dźwig a ptaka. To jakby napisać: "Zamówiono dźwiga do montażu".

Lamika

Posty:523

Dotyczy: Zapisane w kościach
Wysłany: 2020-09-02 20:55:06


Drugi tom z dr. Davidem Hunterem, z niewielkimi nawiązaniami do części pierwszej niestety nie dorównuje "Chemii śmierci". Wprawdzie mylne tropy co do sprawcy są umiejętnie przemycane, dałam im się zwieść ale całości brak napięcia, a zakończenie to już kompletny galimatias motywów, wątków i racji. I jeszcze zakończenie, wprawdzie nie przewidywalne ale jednocześnie doklejone jakby autor nie był pewien czy chce zakończyć cykl, czy go kontynuować - pewnie w zależności jak ten się sprzeda. Do przeczytania i zapomnienia w ciągu tygodnia.

Lamika

Posty:523

Dotyczy: Piąta ofiara
Wysłany: 2020-08-20 16:32:11


Kontynuacja "Czwartej Małpy" i to dosłownie. Nawiązań jest na tyle dużo, że pewnie trudno byłoby podążać za akcją czytelnikowi nie znającemu pierwszego tomu. Zresztą tom drugi też nie wyjaśnia niczego, a wręcz gmatwa akcję jeszcze bardziej. Czyta się z zainteresowaniem, tylko, że kiedy ukaże się tom trzeci szczegóły pewnie zatrą się w pamięci. W sumie całość będzie gotowym scenariuszem na serial.

Lamika

Posty:523

Dotyczy: Ciemno, prawie noc
Wysłany: 2020-08-14 09:53:29


"Przestrasza, śmieszy, tumani" znany cytat w odwrotnej kolejności pasuje jak ulał. Groza przeszła i teraźniejsza, ale i walczące dobro. Kotojady i kociary. A do tego karykatura ? znanych wydarzeń politycznych, ubranych w inną nieco szatę, za to ze słuchem absolutnym co do ludzkich słów i zachowań. Patchworkowa konstrukcja książki zszywa się w logiczny wzór z wątkiem metafizycznym. Mnie trochę irytowała postać Ewy, z jej nieustannym "siuśmajtkowaniem", wyrazem tyleż dosłownie wulgarnym, co trywialnym. Ale to szczegół - całość na wielki plus.

Lamika

Posty:523

Dotyczy: Otchłań zła
Wysłany: 2020-08-08 23:50:58


Autor nie szczędzi czytelnikowi drastycznych opisów i zaskakuje nietypowym zakończeniem. Natomiast cała reszcie doskonale wpisuje się w schemat przeciętnego thrillera. Bystry podobno inspektor widzący wydarzenia, które zna tylko autor, potyka się o oczywistości, a główna bohaterka pod koniec robi to, co zwykle pada w filmowych horrorach, czyli coś w rodzaju "rozdzielmy się".
Romans też jakiś drętwy.
Nie popisała się chyba tłumaczka, bo jakoś nie wyobrażam sobie, że autor nazywa bezustannie głównego śledczego "młody inspektor". Przypuszczam, że ma na myśli stanowisko młodszego inspektora czy jaka tam nomenklatura panuje.
Lektura jednak wystarczająco wciągająca, dająca się czytać.

Lamika

Posty:523

Dotyczy: Siostry
Wysłany: 2020-07-31 20:14:26


Czytałam i czekałam, czytałam i czekałam... i długo, długo nic. Taka sobie opowiastka o niezbyt przekonywująco opisanej traumie, ładnym domu i zwiewnych sukienkach, wszystkie kobiety są piękne i drobne, za wyjątkiem Polki pracującej jako służąca, a mężczyźni wysocy, barczyści i przystojni. Autorka szantażuje uwagę czytelnika jakimś "wiem, ale nie powiem", a jak w końcu mówi, to i tak czytelnik już dawno domyślił się tej "wielkiej tajemnicy". Okładka obiecuje o wiele więcej, można się nabrać. Za to wielki plus dla tłumaczki Agnieszki Wyszogrodzkiej-Gaik, która umie właściwie używać dopełniacza i biernika, oraz wie gdzie używa się się zaimka "mnie" a gdzie "mi". Rzadka dziś wiedza.

Lamika

Posty:523

Dotyczy: Chemia śmierci
Wysłany: 2020-07-30 20:17:55


Podoba mi się styl pisania Simona Becketta. Gęsty, obrazowy, narracja z punktu widzenia bohatera, który wszystko wiedzący nie jest i wciąż popełnia błędy. Informacje o stadiach rozkładu ciała nie są może zbyt apetyczne, ale pouczające.
Opis życia w małym miasteczku, czy raczej wsi dobrze uchwycony. Wszystko psują niestety ostatnie rozdziały, ten odwlekany suspence, i to nudne typowe zakończenie. Tym niemniej czyta się dobrze, zwłaszcza, że autor nie wlecze akcji przez standardowe 450-500 stron.

Lamika

Posty:523

Dotyczy: Sekrety księżniczki
Wysłany: 2020-07-22 12:36:22


Nie wiem czy pewna nieporadność narracyjna wynika ze stylizacji czy z nieumiejętności innego wyrażania myśli. Nie wiem też, czy tytułowa księżniczka
jest fikcją literacką czy realną osobą. To jeśli chodzi o powieść ? gawędę ?
reportaż ?. Natomiast problemy tu poruszone są jak najbardziej autentyczne i przerażające. Usankcjonowana tradycją pedofilia czy równie bezkarne okaleczenie kobiet, także tortury w więzieniach, publiczne egzekucje za nieprawomyślność. że o takim "drobiazgu" jak zakaz prowadzenia samochodu przez kobiety, czy zakaz wyprowadzania na spacer zwierząt domowych bo to wg przywódców religijnych pretekst do zawierania znajomości na ulicy nie wspominając. To wołanie o pomoc. I pytanie jak kraj taki jak USA tak wyczulony na prawa człowieka ma Arabię Saudyjską za swojego sojusznika i sprzymierzeńca na Bliskim Wschodzie.

Lamika

Posty:523

Dotyczy: Czwarta małpa
Wysłany: 2020-07-01 20:25:15


Dwa równoległe wątki - toczące się śledztwo w sprawie porwania oraz pamiętnik mordercy z dzieciństwa. O ile to pierwsze jest zwykłą powieścią kryminalną, to pamiętnik ma cechy makabreski o bardzo czarnym humorze które nadaje mu skontrastowanie makabrycznych tortur ze stoickim spokojem sprawców, oraz uwagami na temat dobrego wychowania skierowanymi przez zbrodniczych rodziców do syna.
Pewien, oczekiwany zresztą, zwrot akcji następuje niezawodnie, zakończenie też nie przynosi niespodzianek, ale lektura się nie dłuży, czyli książka spełnia warunki lekkiej lektury bez zobowiązań.

Lamika

Posty:523

Dotyczy: Szeptacz
Wysłany: 2020-06-17 19:17:04


Zestaw stereotypów w atrakcyjnej formie. Czyta się z zainteresowaniem, mimo, że najłatwiej domyślić się zakończenia, chociaż niekoniecznie samej osoby zabójcy. Trochę rzekomych sił nadnaturalnych, trochę gry na uczuciach i to co zwykle: teraźniejszości szukaj w dzieciństwie, czyli jak mówi jeden z bohaterów - wróć tam, gdzie wszystko zaczęło, choć pozornie to zdanie dotyczyło czego innego.

Lamika

Posty:523

Dotyczy: Królestwo
Wysłany: 2020-06-11 20:48:35


Jeśli pierwszy tom "Król" mimo okrucieństwa miał też ton powieści łotrzykowskiej, tak "Królestwo" jest już przygnębiającym opisem chaosu zła.
Czy ktoś zły, krzywdzący innych może jednocześnie być ofiarę innego złego. Może. Nic nie jest odpłatą, nic nie jest nagrodą. Jedyna postać uosabiająca dobro w tej książce zresztą potraktowana marginalnie, czyli Daniel jest jednocześnie uosobieniem słabości i nieprzystosowania. Najbardziej wstrząsnął mną epilog - czyli monolog Emilii.
Swoją drogą zaintrygował mnie wyraz "wteraz".

Lamika

Posty:523

Dotyczy: Siedem śmierci Evelyn Hardcastle
Wysłany: 2020-05-28 20:34:50


Uczucie zanurzenia się w chaosie, który zaczyna się wprawdzie porządkować, ale
chyba nie do końca. Gdyby po przeczytaniu ostatniej strony pokusić się o odtworzenie zdarzeń - to przypuszczam, że większość czytelników by poległa.
Wielość postaci, interakcje między nimi, fałszywe tropy i założenia tworzą prawdziwy mętlik. Nie umniejsza to jednak w najmniejszym stopniu przyjemności czytania, dreszczyku emocji i chęci dotarcia do wyjaśnienia zagadki, którą jest nie tyle sama śmierć tytułowej postaci, co pytanie - co tam się właściwie dzieje i dlaczego. Mnie się podobało. Bardzo.

Lamika

Posty:523

Dotyczy: Szlif [E-book]
Wysłany: 2020-04-28 13:47:51


Są wszyscy dobrzy znajomi, z Lincolnem i Amelią na czele, jest piętrowa, wymyślna intryga, którą można przeczuwać, ale z pewnością nie tak skomplikowaną i w miarę logiczną. Więc dlaczego czytanie ciągnie się się całymi dniami, a u mnie wręcz tygodniami ? Dlaczego czytelnik nie przewraca niecierpliwie kartek, żeby wiedzieć co dalej ? Moim zdaniem tym razem nie wyszło. Autor poupychał w książce i informacje o szlifowaniu diamentów i o ich kopalniach i o nieetycznych albo wręcz zbrodniczych sposobach ich wydobycia, o ekologii i geotermii, o instalacjach gazowych i obróbce kamieni. Z pewnością nie uatrakcyjnia to czytania bądź co bądź thrillera. Z żalem to piszę, bo Deavera uwielbiam.

Lamika

Posty:523

Dotyczy: Sowa
Wysłany: 2020-03-25 16:27:30


Jak z pomysłu na 150 stron zrobić 400 ? A no przeciagać wszystkie rozmowy telefoniczne i bezpośrednie na kilka stron, bo: a/jedna z osób źle się czuje b/jeden z rozmówców jest niewyspany c/jeden z rozmówców lubi zaczynać informację od nieistotnych szczegółów d/któryś niedosłyszy itp. itd. Brak zasięgu to już banał. No i jeszcze na gałęzi wrony siedzą, albo mucha leci. Główna bohaterka na progu samobójstwa, ale co i rusz się szeroko uśmiecha w najmniej stosownych momentach. No i szef wydziału, który przy każdej logicznej próbie przekazania mu informacji jest albo cierpiący, albo zniecierpliwiony lub niewyspany i nie rozumie co się do niego mówi po kilka razy. Nad wyraz irytująca książka. Zaleta: krótkie rozdziały.

Lamika

Posty:523

Dotyczy: Król
Wysłany: 2020-03-12 21:42:50


Czy 80 lat to dystans zbyt mały, żeby poczuć i zrozumieć tamten czas ? Przy powieściach bardziej oddalonych w czasie łatwo jest zaakceptować połączenie fikcji z realiami, tu czytelnik próbuje przyporządkować poszczególne postacie, znane przynajmniej ze słyszenia z historii do tego co o nich wiedział, a czego się dowiaduje i nie wiadomo, czy to wymysł pisarza, czy rzeczywiście np. Rydz Śmigły planował zamach stanu razem z Bolesławem Piaseckim, choć nie o tym jest ta książka, a w każdym razie nie jest to sprawa pierwszoplanowa. A poza tym czy rzeczywiście Warszawa roku 1937 była miastem występku i nędzy, z małą wysepką dobrobytu w okolicach Alej Ujazdowskich ? Z przekazów rodzinnych jakoś mi to nie wynika, ale może takich wysepek w mieście było więcej. Po przeczytaniu czuję się trochę jak po zejściu z karuzeli...

Lamika

Posty:523

Dotyczy: Miejsce egzekucji
Wysłany: 2020-02-29 21:42:07


Logorea, a bardziej swojsko - słowotok. Z wielością słów nie idzie w parze wielość zdarzeń. Materiału kryminalnego, włącznie z dylematami moralnymi bohaterów i wielce oczekiwanym przez czytelnika zakończeniem, które nie przynosi niespodzianki jest może na góra 350 stron - a powieść ma ich prawie 600. Pomysł całkiem niezły, ale opisy najdrobniejszych czynności, nieistotnych szczegółów, nic nie wnoszących do sprawy rozmów męcza przez nadmiar. Z trudem dobrnęłam do końca.

Lamika

Posty:523

Dotyczy: Ostatnie dziecko
Wysłany: 2020-02-15 13:34:10


Autor usilnie stara się wzbudzić w czytelniku grozę, zainteresowanie i współczucie, ale wychodzi mu to marnie. Postacie drętwe i niewiarygodne, postępowanie absurdalne, a nagromadzenie nasyconych fałszywą emocją określeń typu: straszny, przerażający, potworny ból albo przeszywający strach nie budzą większych emocji. Pomysł ze śmiertelnie chorym chłopcem, który rzekomo zabił w poprzednim życiu kilka osób miał wywołać w czytelniku eksplozję zainteresowania dalszym ciągiem ywołuje raczej wzruszenie ramion, a dalej jest jeszcze gorzej.