Biblioteka Publiczna

w Dzielnicy BEMOWO m.st. Warszawy

book
book

Wędrówki Słodkiego Świstaka

Autor: Bartołd, Leszek.




Zobacz polskie góry i nie tylko oczami Słodkiego Świstaka, który udowadnia, że cukrzyca nie jest żadną przeszkodą w ich zdobywaniu!

Cukrzyca to jedna z tych chorób, wokół których narosło mnóstwo mitów i stereotypów. Wciąż pokutuje przekonanie, że życie z nią wiąże się z przymusem ograniczenia wielu aktywności i znacznym obniżeniem komfortu życia.

Autor tej

książki, diabetyk z ponad 40-letnim stażem, udowadnia, że cukrzyca to nie wyrok! W swojej opowieści, której tłem są malownicze szlaki górskie, snuje refleksje o zmaganiu się ze słabościami i oswajaniu zagrożeń związanych z chorobą. Siedem reportaży, wzbogaconych kolorowymi zdjęciami, przenosi czytelnika w zachwycający świat górskich krajobrazów, widziany z perspektywy słodkiego piechura. Wędrówki Słodkiego Świstaka to przewodnik i inspiracja w jednym. Nie tylko dla aktywnych! "

Zobacz pełny opis
Odpowiedzialność:Słodki Świstak.
Hasła:Bartołd, Leszek
Cukrzyca
Cukrzycy
Turystyka górska
Literatura podróżnicza
Pamiętniki i wspomnienia
Literatura polska
Adres wydawniczy:Gdynia : Wydawnictwo Novae Res, copyright 2021.
Opis fizyczny:337, [35] stron ; ilustracje kolorowe ; 21 cm.
Uwagi:Na stronie tytułowej i pierwszej stronie okładki pseudonim autora, nazwa właściwa: Leszek Bartołd. Kontynuacja książki pt.: "Z cukrzycą po górach".
Forma gatunek:Książki. Literatura faktu, eseje, publicystyka.
Dziedzina:Podróże i turystyka
Medycyna i zdrowie
Powiązane zestawienia:Biografie i pamiętniki chorych oraz ich rodzin
Cukrzyca
Literatura podróżnicza
Skocz do:Dodaj recenzje, komentarz

Sprawdź dostępność, zarezerwuj (zamów):

(kliknij w nazwę placówki - więcej informacji)

Wyp. nr 38
ul. Konarskiego Stanisława 6

Sygnatura: 913(438)
Numer inw.: 77150
Zarezerwowana, czeka na odbiór


Lista rezerwacji: 069357

schowekrezerwuj


1
więcejrezerwuj

Punkt nr 142
ul. Powstańców Śląskich 126
(I piętro)

Sygnatura: 913(438)
Numer inw.: 7903
Dostępność: można wypożyczyć na 30 dni

schowekzamów
Komentarze (1)
Wysłany: 2021-10-24 00:13:52

Na Wędrówki Słodkiego Świstaka czekałem wypiekami na twarzy, przebierając nóżkami, chodząc po górach, nie spodziewając się, że autor książki przemierzał "moje" sudeckie szlaki i je tak pięknie opisał. Stop, stop, stop..., bo robi się bałagan, a ja za dużo chciałbym Wam od razu przekazać. Zacznijmy od początku!

Wędrówki... to książka napisana przez Leszka Bartołda " Słodkiego Świstaka". Dlaczego tak się nazywa? Od ponad 40 lat jest chory na cukrzycę insulinozależną, ale swoją aktywnością zaskoczy wielu z Was. Pod koniec lat 90. sprowadził się do Kęt, miasta położonego na Podbeskidziu w dolinie rzeki Soły. Tu już tylko krok, by znaleźć się w górach, a dokładniej w Beskidzie Małym i innych pasmach górskich. To właśnie tam poczuł ogromną pasję do gór, którą realizuje na każdym kroku. Do tego "walczy" z podstępną chorobą, jaką jest wspomniana cukrzyca i... ma się bardzo dobrze. Nie znam osobiście pana Leszka, choć kilka razy rozmawialiśmy, głównie przez portale społecznościowe. Mam jego pierwszą pozycję pt.: Z cukrzycą po górach, o której wkrótce też napiszę kilka słów. Bo jak pewnie pamiętacie, ja też choruję na cukrzycę, trochę krócej, bo 16 lat, pasjonuję się górami, napisałem też przewodnik, ale marzy mi się taka opowieść, jaką zawarł autor w niniejszej publikacji.

Już sama okładka przyciąga mój wzrok. Na środku niej znajduje się piękny słupek z tabliczkami szlakowymi, jednak nie ma tu napisów, gdzie szlak prowadzi i ile czasu zajmie, a pokazuje malowniczy krajobraz górski. Na pierwszy rzut oka nie spodziewałem się, że w lekturze znajdę fotografie autora i to w dodatku w kolorze, co jest na pewno ogromną zaletą publikacji. Na początku brakowało mi spisu wypraw, ale doszedłem do wniosku, że tym lepiej, bo od razu nie wiedziałem, gdzie pójdziemy na dokładnie opisaną wyprawę. Więc i ja nie zdradzę, gdzie Leszek Was poprowadzi, co pokaże słowami, a co obrazem zapisanym przez spust migawki w aparacie. A warto wyjść na górskie wędrowanie z autorem, choć powiem szczerze! Po pierwsze: trzeba nie mieć leku wysokości, po drugie dobrze wyregulowaną cukrzycę. O niej autor wspomina, a dokładniej o całodziennym monitorowaniu glikemii, co oznacza w sporym uproszczeniu sprawdzanie poziomów cukru za pomoc glukometra. Tu podziwiam Słodkiego Świstaka, bo nie miałbym odwagi chodzić z tak niskimi cukrami sam po górach. Nie będę wdawać się w szczegóły, ale po niskiej glikemii, ja od razu tracę siły i nie miałbym tyle sił, by pokonywać spore przewyższenia i długi kilometraż. Każdy jednak zna swój organizm i wie, na co sobie może pozwolić.

A więc zdradzę tylko tyle. Są tu Beskidy, są Tatry po obu stronach granicy, są też "moje" ukochane Sudety, a część trasy opisanej w książce opisałem również na moim nakanapowym blogu. Ba, jest trasa w Beskidach, którą i ja miałem możliwość przejścia dobre kilkanaście lat temu na początku mojej przygody z cukrzycą!

Jestem pod ogromnym wrażeniem lektury i dokonań Leszka Bartołda. Może być przykładem dla tych, którzy mają problemy z chorobą. Ruch to jeden z czynników, który pomaga walczyć z chorobą. Koniecznie musicie to przeczytać. Zobaczycie, że nie ma rzeczy niemożliwych. To też lektura dla zdrowych, którzy chcieliby poznać ciekawe górskie szlaki, ich historię i interesujące miejsca.

Może mi się uda wydać podobną książkę? Marzę o tym.


Dodaj komentarz do pozycji:

Swoją opinię można wyrazić po uprzednim zalogowaniu.